środa, 22 października 2014

Rozdział 5

Oczami Seleny
Nie wiedzialam co do cholery sie dzieje. Nie mialam zamiaru gadac z Justinem po naszej kłotni.
Spojrzałam na niego złośliwie po czym poszłam poszukać Nialla.
Oczami Nialla
Po tym jak przeszedłem się na krotki spacer usiadłem na schodach przed domem i myślałem co mam powiecie Selenie.
Wtem uslyszalem otwierajace sie drzwi. Nie chcialo mi sie nawet patrzec kto to.
- Niall? - usłyszałem głos Seleny.
- Ta?
- Powiesz mi co sie stalo? - spytala siadajac kolo mnie i kladac glowe na moim ramieniu.
Co mam jej powiedziec? Ze jej chłopak to diler dla którego jest najważniejsza kasa,to ze ja kocham czy to,ze pobiłem się z Justinem.
- A co mam ci mówić? Pobiliśmy się tyle. - odpowiedziałem aby niczego nie podejrzewała.
- Niall wiem,ze cos jest nie tak. Zauważyłam ze od jakiegoś czasu zachowujesz się jakoś...inaczej. Nie chce zebys sie czyms martwil okej? Jestes moim przyjacielem i ci na to nie pozwole. Jesli chodzi o mnie i Justina to...Nie przejmuj sie. Kazdemu moze sie zdarzyc...ale to mile ze mnie bronisz. - powiedziala lapiac mnie za reke. Tym napewno mi nie pomaga.
- Każdemu może się zdarzyć? Selena jak można kłócić się o byle gówno. Gdybym miał dziewczynę to traktowałbym ja jak księżniczkę bo na to zasługuje,a nie jak gówno. - mówiąc to spojrzałem na Selenę która ocierała łzy. - Trzeba mieć do dziewczyn szacunek...Czemu placzesz?
- Bo...Mowisz jakbys byl moim opiekunem.Co jest bardzo słodkie. - mówiła patrząc na mnie swoimi pięknymi oczami,które kocham.A ja nie moc zrobic wiele usmiechnalem sie do niej,reka obejmujac ja na plecach.
-Nie wiem co ja bym bez ciebie zrobila Niall. A co z Demi? - gdy o to spytala poczulem jak serce podchodzi mi do gardla.
- No bo wlasnie...Musze ci cos powiedziec. Nie gadaj z Demi. - powiedzialem patrzac jak zareaguje.
- Czemu? Zmieniles zdanie?
- Um. Selena. - powiedzialem i zlapalem ja za rece zeby siedziala naprzeciwko mnie. Nadszedl ten czas.
- Teraz sluchaj mnie okej? Teraz prawdopodobnie wyjde na jebanego idiote,ale raz sie zyje. Nie kocham Dems nie dlatego,ze coś z nią jest tylko dlatego ze... - zatrzymałem nie wiedząc co mówić dalej.
Selena ścisnęła moje ręce.
- Niall? Mów dalej proszę. - powiedziała patrząc mi w oczy.
- Nie kocham jej tylko...Ciebie. - powiedziałem spuszczając wzrok z jej oczu i puszczając jej ręce.
Wiedziałem ze nie będzie to dobre ale lepiej ze powiedziałem jej teraz niż później.
- Niall. - powiedziała biorąc moje ręce i uśmiechając się.
- Wiem ze jesteś z Justinem. - powiedziałem po czym dodałem szepcząc - Gdybyś tylko wiedziała co odpierdala.
- Nie myślałam ze sprawy się tak potoczą. Przepraszam,ale niestety jestem z Justinem. Ale zostaniemy przyjaciółmi i nic tego nie zmieni. - powiedziała uśmiechając się.
- I bardzo się ciesze ze nie chowałeś się z tym Niall. - powiedziała,poprawiając włosy.
- Ja tez. - odpowiedziałem z uśmiechem.
Oczami Demi
Nie wiedząc co robić udałam się do Justina na hmm,małą pogawędkę.
- Justin! - krzyknęłam nie za głośno.
- Czego? - spytal z lazienki gdzie wycieral krew.
- Co ty odpierdalasz? Hmm?
- Ja? Moja wina ze ten idiota sie na mnie rzucil,tak? - spytal z ironia w glosie.
- Wie o "tym"? - spytalam dobrze wiedzac ze wie o co chodzi.
- Co masz na mysli poprzez mowienie
"tym"? Narkotyki ta? Owszem wie. I nie,nie powiedzialem mu. Jak Elliot dawal mi dzialke to Niall to zauwazyl.
Pobilismy sie bo zagrozil ze powie Selenie. - odpowiedział jakby go to w ogole nie obchodziło.
- Ty se jaja robisz czy co ? Widział to?
Nie no kurwa,słuchaj. Zjebany jesteś czy co ? Jak bierzesz działke to bierz tak,żeby nikt nie widział tak? Poza tym nie obwiniaj tylko Nialla. To również twoja wina. - powiedziałam po czym chciałam wychodzić ale...Justin złapał
mnie za ręke i przybliżył do siebie.
- Wiem,że zjebałem,ale ty też w tym siedzisz. - powiedział tak cicho,że było to słyszalne tylko dla mnie.
Trzymając mnie za rękę przybliżył swoje usta do moich i złaczył je w delikatnym i głebokim pocałunku.
Wiedziałam,że to nieodpowiedzialne i nie powinnam tego robić,ale było tak idealnie,że nie umiałam przestać.Jego usta były tak delikatne,że nie umiem ich nawet opisać.

- Justin kurwa przestań. - powiedziałam stanowczo,lekko go odpychając.
- Wiem,że ci się podobało. - powiedział uśmiechając się ironicznie.
- Co z tobą nie tak? Masz dziewczynę,a traktujesz ją jak gówno. To jest moja przyjaciółka więc albo ja powiem jej co odpierdalasz albo zrobisz to ty. Ewentualnie Niall więc spiesz się. - powiedziałam odchodząc od niego jakby nigdy nic się nie wydarzyło.
Postanowiłam,że przejdę się do Nialla i Seleny i zobaczyć co u nich.
- Hej Selena i Niall. - powiedziałam zamykając drzwi.
Oczami Seleny
- Hej Dems. - powiedziałam,uśmiechając się.
- Hej. - powiedział Niall patrząc na mnie.
- Co wy tu robicie? - spytała siadając obok mnie.
- A gadaliśmy trochę o szkole i innych takich... - powiedziałam nie chcąc by Demi wiedziała o tym co Niall mi powiedział.
- Nie lepiej iść do środka? Tutaj jest cholernie zimno. - powiedziała ocierając rękę o rękę by było jej cieplej.
- W sumie masz rację. Niall chodźmy do środka. - powiedziałam po czym udaliśmy się do środka.

niedziela, 12 października 2014

Rozdział 4

- Okej jesteśmy na miejscu. - usłyszałam Justina,który powoli stawiał mnie na ziemi.
- Mogę już zdjąć tą głupią chustę ? - spytałam z zaciekawieniem,gdzie jesteśmy.
Poczułam ciepłe dłonie zdejmujące chustę. Gdy otworzyłam oczy moim oczom ukazał się duży park nie zwykły lecz park rozrywki. Zawsze marzyłam,aby wybrać się do takiego parku ale po prostu nie miałam kiedy.
- Nie wierze,że to zrobiliście! - powiedziałam przytulając ich z radości.
- Mieliśmy zamiar zrobić to na twoje urodziny,ale wymyśliliśmy coś lepszego. - powiedział Niall biorąc mnie za rękę i prowadząc do wejścia,a inni szli za nami.

Oczami Nialla 
Muszę jak najszybciej powiedzieć Selenie co do niej czuje. Przecież jak powie Demi co jej nagadałem to...wszystko się spieprzy. A co z Justinem? Z niego taki dupek,że własną dziewczynę okłamuje. I jeszcze ma czelność mi grozić. Śmieszne.
- Chodź Selena. - powiedziałem biorąc jej rękę i prowadząc do wejścia.
Cholera,jak mam jej do kurwy nędzy to powiedzieć. Nie dość,że jej chłopak mnie pobije to ona powie pewnie,że niestety jest z Justinem. Gdyby tylko wiedziała co on odpierdala...
-  Nad czym tak rozmyślasz? - usłyszałem. Nad niczym kurwa myślę nad tym jak powiedzieć ci,że jesteś dla mnie kimś ważniejszym niż przyjaciółką a twój chłopak to dupek.
- Bo wiesz. Chciałbym z tobą pogadać,ale w cztery oczy bez Demi i Justina. - tak,to oficjalne jestem idiotą.
- Jutro mam okienko więc wpadnij to pogadamy okej ? - spytała uśmiechając się.
Pokiwałem znacząco głową. Raz kozia śmierć. Dowie się teraz albo później. Ale w końcu zrozumie z jakim dupkiem jest.

Oczami Seleny
- Na co pierwsze idziemy ? - spytałam patrząc na wszystkich z uśmiechem.
- Może zaczniemy od Rollercoastera ? - spytała Dems. Zawsze uwielbiała wyzywania i niczego się nie bała.
- Ale. Jak coś się stanie ? - spytałam,nigdy nie byłam w takim parku rozrywki,ale słyszałam dużo o wypadkach.
- Spokojnie usiądę z tobą. - powiedział Justin patrząc na mnie z uśmiechem. Gdy spojrzałam na Nialla widziałam niepewność. Niall od jakiegoś czasu zachowuje się tak...inaczej. Mam nadzieję,że jak z nim pogadam to dowiem się co z nim nie tak.
Gdy szaleliśmy na różnych rollercoasterach,czułam się jakby cały świat zniknął i zostałam tylko ja i moi przyjaciele. Po tym jak wyszliśmy byłam cały czas w głębokim szoku.

Gdy wróciliśmy do domu postanowiłam,że zrobię naleśniki.
- Co tam kochanie? - usłyszałam za plecami Justina,który obejmował mnie w pasie. Czułam się jak w jakimś filmie romantycznym. Dosłownie.
- Dobrze misiu. A co tak nagle się przejąłeś co u mnie.Interesuje cię to? - spytałam się,drocząc się z nim.
- Tak interesuje,bo jesteś moją dziewczyną. - poczułam jak ściska mnie,a po chwili puszcza.
- Kotek spokojnie droczę się tylko. - powiedziałam dla uspokojenia sytuacji.
- Kurwa myślisz,że to śmieszne? Zawsze się przejmuje tym jak się czujesz. Nie widzisz tego do cholery? - gdy się odwróciłam widziałam,jak się wkurzył.
- Widzę to tak? Nie widzisz,że tylko się droczę? Kurwa mać kłócisz się o byle gówno. - mówiłam to jakby zaraz wszystko miało się zepsuć. Justin spojrzał się tylko na mnie i poszedł na górę do pokoju,trzaskając drzwiami.
Stałam w kompletnym bezruchu. Nie wiedziałam co mam zrobić,co powiedzieć. Ocierając łzy napływające do moich oczu,dokańczałam naleśniki.

Oczami Nialla
Co kurwa się dzieje. Jak ją zrani to go rozpierdolę,przysięgam.
Wkurzony postanowiłem udać się do Justina i spytać co on odwala.
- Justin otwieraj to! - powiedziałem pukając do drzwi.
- Po co? - spytał.
- Po to żebym mógł wejść. - powiedziałem,a Justin otworzył.
Gdy otworzył je,popchnąłem go i zamknąłem za sobą drzwi.
- Co ty odpierdalasz kurwa? - powiedział upadając na podłogę.
- Jak kurwa myślisz? Kłócisz się o byle gówno idioto. Myślisz,że ona nie ma uczuć jak ty sukinsynie? Spróbuj jeszcze raz ją zranić a przysięgam,że twój gówniany sekrecik wyjdzie na jaw. - powiedziałem patrząc mu w oczy.
- A więc o to ci chodzi.Słuchaj kurwa. Odjeb się ode mnie i naszego związku,rozumiesz? Gówno ci do tego więc się  nie interesuj. Sekrecik? Jaki niby? - powiedział popychając mnie na drzwi.
- Oh nie wiesz? Hmm może taki,że dilerujesz narkotykami? - gdy to powiedziałem,wiedziałem,że się wkurzy.
Trzymając go za koszulkę pchnąłem go na ścianę.
- Słuchaj jeśli ona się o tym dowie to cie zpiorę,czaisz? - powiedział i wtedy się zaczęło.
Zaczęliśmy się lać jak małe dzieciaki.
Wtem usłyszałem jak ktoś naciska klamkę. Kątem oka zobaczyłem Selene stojącą i patrzącą się jak na jakiś tępych idiotów.
Odepchnąłem Justina i podszedłem do Seleny.
- Przepraszam... - to jedyne co mogłem powiedzieć w tym momencie.
Gdy zszedłem do kuchni wziąłem kawałek chusteczki,żeby wytrzeć krew. Gdy spojrzałem na Demi,siedziała na kanapie i patrzyła się. Patrzyła jakby stała się tragedia.
Biorąc kurtkę wyszedłem z domu.