sobota, 3 maja 2014

Rozdział 3

Wstałam około 11 jak na mnie to dość wcześnie.
Rozglądałam się po pokoju,patrząc czy gdzieś nie znajduje się Dems.
- Pewnie siedzi w kuchni. - powiedziałam do siebie,śmiejąc się. Na łóżku zauważyłam ubrania z karteczką.
                                                             "Ubierz się w to,
                                                                 spotykamy się na dole.
                                                                                        ~ Dems"
Demi uwielbia rockowy styl,a ja raczej skromny i dziewczęcy. Przygotowała dla mnie zwykłe jeansy,biały top i ramoneskę z ćwiekami. Gdy się ubrałam,rozczesałam włosy i postanowiłam pokręcić je trochę lokówką. Po 10 minutach byłam gotowa i zeszłam na dół.
- A co to za laska idzie hmm? - powiedział Justin,a ja się lekko zaśmiałam.
- Twoja kochanie. - odpowiedziałam przyciągając go do siebie i całując.
- Oh wstał nasz leń hah. - powiedziała Demi otwierając ramiona,a ja podeszłam ją przytulić.
- Hej Sel. - usłyszałam znajomy głos za plecami,odwracając się ujrzałam Nialla ubierającego koszulkę. Lekko się zaśmiałam.
- Chodź tu idioto. - powiedziałam przytulając się do Nialla. Po chwili odwzajemnił uścisk.
- Kocham cię. - szepnął mi we włosy tak,że było to słyszalne tylko dla mnie.
Nie wiedziałam co mam zrobić,więc przytuliłam go mocniej.
- Chodźcie jeść,bo wam wystygnie. - zawołała Dems.
- O tak,umieram z głodu. - powiedziałam idąc w stronę kuchni.
- Haha kochanie ty zawsze jesteś głodna. - zaśmiał się Jus,przytulając mnie.
- Mmm omlety dzięki Dems.
- Nie ma za co Sel. - odpowiedziała Demi.
- Oby nie były spalone.
- Justin! - syknęłam na niego. - Nie bądź taki.
- Oj przepraszam misiu. - powiedział całując mnie w policzek.
Po zjedzeniu poszłam na górę,żeby zrobić lekki makijaż i poprawić włosy.
- Kochanie..
- Tak Justin? - spytałam. On obrócił mnie,popchnął lekko na ścianę i powiedział :
- Kocham cię Seleno Marie Gomez. - po czym mnie pocałował a ja odpowiedziałam :
- Ja ciebie też Justinie Drew Bieberze.
Złapałam go za rękę i poszliśmy na dół.
- Powinnam zadzwonić do mamy. - powiedziałam w stronę Demi.
- Trzymaj telefon,powiedz że przyjdziesz na obiad.
- Na obiad ? - spytałam ze zdziwieniem.
- Tak,bo wieczorem chce wziąść was do kina.
- Okej. - odpowiedziałam biorąc od Demi telefon.
Wpisałam numer i po kilku sygnałach odezwała się mama.
- Halo?
- Hej mamo!
- Hej kochanie.
- Mamo chciałam ci powiedzieć,że przyjdę na obiad bo Demi zabiera nas do parku.
- Dobrze obiad będzie po 15 jak chcesz możesz wziaść ze sobą przyjaciół.
- Jeju naprawdę? Dziękuje mamo napewno ich zabiorę ze sobą. Pa
- Pa kochanie.
Rozłączyłam się i oddałam telefon Dems.
- Mama powiedziała,że obiad będzie po 15 i wy idziecie ze mną. - powiedziałam uśmiechając się i patrząc na nich.
- A tak wogóle gdzie Niall...? - spytałam zaciekawiona.
- Poszedł do swojego pokoju. - odpowiedziała Demi,po czym poszłam go poszukać.

Oczami Nialla
Siedziałem w pokoju rozmyślając jak powiedzieć Selenie,że mi na niej zależy, gdy nagle usłyszałem pukanie do drzwi.
- Hej Niall mogę wejść. - od razu wiedziałem,że to Selena. Bez wahania jej otworzyłem.
- Tak? Co chcesz. - powiedziałem z uśmiechem na twarzy.
- Chciałam powiedzieć,że już chcemy wychodzić i przyszłam po ciebie.
- Muszę z tobą pogadać. - powiedziałem,a ona usiadła patrząc na mnie nie wiedząc o co chodzi.
- Tak? - spytała z lekkim uśmiechem. Nie chciałem jej mówić,że chodzi o nią więc zacząłem mówić o Demi.
- Chodzi o Demi. - dłużej nie czekając na odpowiedź kontynuowałem. - Od jakiegoś czasu... Czuję do Dems coś czego nie umiem nazwać. Ciągnie mnie do niej i chciałbym jej powiedzieć jak ważna dla mnie jest,ale nie umiem. Nie umiem do niej podejść i po prostu powiedzieć "Demi słuchaj jesteś czymś więcej dla mnie niż przyjaciółką kocham cię". Pewnie uznałaby mnie za kompletnego idiotę. - za nim zdążyłem mówić dalej Sel złapała mnie za rękę i powiedziała :
- Nie mów tak. Nie jesteś,żadnym idiotą,rozumiesz? - pokiwałem znacząco głową, a ona kontynuowała dalej. - Słuchaj jeśli chcesz mogę pogadać z Demi,jeśli tylko chcesz. Wiem jakie to jest uczucie, i że nie jest ci z tym najlepiej,ale wystarczy tylko,że pozwolisz mi z nią porozmawiać. - uśmiechnęła się i spojrzała mi w oczy.
- Dobrze,porozmawiaj z nią i daj mi znać. - zgodziłem się. Co innego miałem zrobić. Sel była moją ostatnią nadzieją. Ale problem był w tym,że kocham ją nie Demi.
Gdy uniosłem głowę ona podeszła i mnie przytuliła. Czułem jej delikatność.
- Chodźmy już. - powiedziała ciągnąc mnie za rękę.

Oczami Seleny
Wiedziałam,że muszę zrobić wszystko. Obiecałam mu,a ja nigdy nie łamie obietnic. Wychodząc z jego pokoju,spojrzałam na niego znaczącym wzrokiem i puściłam jego rękę.
- To co kochani,gdzie się wybieramy? - spytałam podchodząc do Justina i go przytulając.
- Co wy tam robiliście hmm? - spytał tak cicho,że słyszałam to tylko ja.
- Później ci wyjaśnie misiek. - szepnęłam mu do ucha i pocałowałam w policzek.
Justin wziął mnie na ramiona i złączył nasze usta w pocałunku.
- Awww. - powiedziała Demi,drażniąc się ze mną.
- Awwwwww. - odpowiedziałam,a Dems uśmiechnęła się i wystawiła język.
- Dobra chodźmy,bo niedługo masz obiad. - powiedział Justin po czym pociągnął mnie i Demi za rękę,a ja za sobą pociągnęłam Nialla.
- Chwila. - zatrzymała się Demi. Pobiegła na górę,a gdy wróciła miała w ręcę jakąś chustę.
- Chwila... Po co ci to? - spytałam,a ona tylko podeszła do mnie i zawiązała mi oczy,tak żebym nic nie widziała.
Po tym poczułam jak ktoś mnie bierze w górę.
- Idziemy kochanie. - szepnął mi Jus do ucha. Złapałam się mocno jego szyi,aby nie spaść i ruszyliśmy.